niedziela, 14 stycznia 2018

Też chciałabym takiego życia, ale mimo to i tak jestem szczęściarą.

Leżę w lekkim cieniu na leżaku w fenomenalnym miejscu COCO TULUM BEACH. Wokół mnie wszystko jest na biało: leżaki, krzesła, bar na plaży, drewniane daszki dające cień, piasek na plaży też jest prawie biały.


Dookoła mnie leżą inni, zupełnie obcy mi ludzie. Patrzę na nich i widzę życie jakie sama chciałabym mieć. Nie wiem czy są bogaci, ale widzę doskonale jak delektują się swoim urlopem, jednotygodniowym lub nawet kilkumiesięcznym. Zamawiają jedzenie i drinki nie sprawdzając nawet cen (a uwierzcie mi na słowo, że w tym miejscu jest bardzo drogo). Przychodzą w parach lub z grupą znajomych. Jedzą, pływają, opalają się i świetnie się bawią w swoim towarzystwie. Jest słońce, plaża, więc jest impreza. Dla nich każdy powód do zabawy i świętowania jest dobry. Dziewczyny mają smukłe, wysportowane ciała, a na sobie najmodniejsze w tym sezonie kostiumy kąpielowe i najdroższe okulary oraz dodatki.
Patrzę sobie tak na nich i myślę, że nie mają żadnych zmartwień, na koncie mają kasy jak lodu i korzystają z życia pełnymi garściami.

 
 

 
W pewnym momencie uzmysłowiłam sobie, że przecież ja też tu jestem, obok nich. Jestem szczęściarą, że mogłam tu przyjechać ponownie, zachwycać się tropikalnymi plażami. Siedzę w tym samym miejscu co ci inni ludzie, dobrze się bawię (choć już drinków nie mogę pić ze względu na ciążę), jem to samo co oni, kąpię się w tym samym karaibskim morzu co oni. Może nie mam milionów na koncie, ale za to, za ciężko zarobione pieniądze jeszcze bardziej niż oni umiem zachwycać się tym co zdobyłam i gdzie jestem. Oni mają to na co dzień, ja od czasu do czasu i odczuwam to intensywniej.
Ci sami ludzie bardzo mnie motywują do tego, żeby zrobić coś ze swoim życiem, znaleźć inną pracę albo stworzyć pracę swoich marzeń, która pozwoli mi na choć w pewnym stopniu beztroskie życie.
 
A co ciebie motywuje do działania?
Czy czujecie się szczęśliwi? Jeśli tak, to opowiedzcie jak wygląda to wasze szczęście i jak do niech doszliście? Jeśli nie, to napiszcie co by was zmotywowało do zmian lub co by was uszczęśliwiło?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia