sobota, 20 sierpnia 2016

Minimalizm w kuchni i przepis na minimalistyczny deser

Trudno być minimalistą, ale jeszcze trudniej być minimalistą w kuchni i komponowaniu codziennych posiłków. Na rynku jest mnóstwo książek o minimalizmie w pracy, życiu codziennym, w garderobie ale brakuje mi takiej o dobrym jedzeniu, o prostych i zdrowych posiłkach oraz o takich, które są przygotowywane z przyjemnością.

Co dla mnie oznacza minimalizm w kuchni?

Dokładnie to co napisałam powyżej. Potrawy mają być szybkie w wykonaniu, bo długie przesiadywanie w kuchni przy garach jest bardzo męczące i czasem frustrujące. Szkoda czasu na długie gotowanie. Lepiej wykorzystać ten czas na rozmowę i delektowanie się posiłkami. Posiłki z mniejszą ilością składników według mnie są znacznie smaczniejsze i dużo zdrowsze.

Moje przykłady minimalizmu w kuchni.
  • sosy do sałatek przygotowuję z maksymalnie 3 składników: musztarda, oliwa z oliwek, cytryna, jogurt grecki, zioła, itp.
  • smoothie robię maksymalnie 4 składnikowe bo wiem, że są smaczniejsze i lepiej się wchłaniają,: mleko roślinne, banan, natka pietruszki, siemię lniane; olej kokosowy, banan, mleko roślinne, daktyle,
  • dania główne robię mało skomplikowane i często jednogarnkowe: leczo warzywne; jajka w koszulkach ze szparagami; sałatka z kaszy perłowej, pomidorów i mozzarelli,
Od jakiegoś czasu zaczęłam używać mniej soli, co spowodowało lepszym smakiem.
Zaczęłam dodawać do potraw zioła: lubczyk, świeży koperek, czosnek, świeżą bazylię.
Pamiętam by do każdego posiłku dodawać zdrowy tłuszcz tj. olej kokosowy (świetny do wszystkiego zarówno do shakeów jak i smażenia), siemię lniane, oliwa z oliwek, awokado, orzechy.
Przestałam smażyć oraz piec w piekarniku, przez to moje posiłki są lekkie i wykonane bardzo szybko.
Powróciłam do smaków z dzieciństwa, czyli jem kaszę manną z owocami i nasionami, ryż na mleku.
Rozmiar posiłków się zmniejszył i dłużej przeżuwam każdy kęs. Wiecie, że jeden posiłek powinien być wielkości waszej 1 dłoni? To jest przedziwne, że tak małą ilością można się najeść. Tak naprawdę, to nie powinniśmy jeść do syta, tylko odejść od stołu gdy jeszcze czujemy mały niedosyt.

Jedzenie musi być jak najbardziej proste i najlepiej od lokalnych producentów, choć z tym jest nieco trudniej bo jesteśmy zalewani chemicznym jedzeniem z całego świata. Możemy spróbować sami coś wyhodować na balkonie, oknie w kuchni lub ogródku.

Jak się czuję z minimalistycznym podejściem do jedzenia?

Wyśmienicie! Nie tracę czasu w kuchni i nie stresuję się, że jest późno a muszę przygotować posiłki na następny dzień. Wyostrzył mi się smak. Nie potrzebuję dużych porcji jedzenia aby się najeść. Poprawiło mi się trawienie. Przestałam myśleć ciągle o jedzeniu, nie muszę się na tym skupiać. Posiadłam umiejętność robienia posiłków z resztek z poprzedniego dnia oraz z tego co mam dostępne w kuchni, bez konieczności wychodzenia do sklepu. A najważniejsze dwie rzeczy to moja waga w końcu zaczęła spadać i nie wydaję już dużo pieniędzy w sklepie spożywczym.

Jeśli chcecie przygotować sobie bardzo minimalistyczny posiłek to poniżej mam dla was przepis na deser. Zdrowy i jakże przy tym smaczny.

Minimalistyczny deser z figi i młodego kokosa


Potrzebujesz:
- 2 świeże figi
- młody kokos (trochę wody kokosowej i miąższ z kokosa)
- opcjonalnie do dekoracji: morela, liść natki pietruszki

Wykonanie:
Miąższ kokosa zblenduj z niewielką ilością wody kokosowej, tak by nie był za rzadki. Umyj i pokrój figi na plasterki. Na talerzu przekładaj plasterek owoca ze zblendowanym kokosem na przemian. Na górze połóż plasterki moreli i listek świeżych ziół.

Proste, prawda?

Możesz zamiast figi użyć innych owoców, a zamiast musu z młodego kokosa użyj np. banana z odrobiną mleka roślinnego.
Do tego przepisu nie trzeba dodawać cukru, bo owoce mają mnóstwo fruktozy, która w zupełności wystarczy wam do osłodzenia deseru.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia