czwartek, 21 kwietnia 2016

Omlet z pak choi

 
Omlet. Niby takie codzienne i wiejące nudą danie, bez wyrazu i konkretnego wyglądu. Ot, takie rozmemłane jajka z patelni. Ale dziś doszłam do zupełnie innych wniosków, ale o tym później.
 
Jedliście kiedyś pak choi? Nie? Ja pierwszy raz spróbowałam tej chińskiej kapusty ponad rok temu, pierwszego dnia na Bali. Tego dnia byliśmy zmuszeni przez całą dobę pozostać w hotelu (silent day) i nie mając żadnego jedzenia skorzystaliśmy z obiadu w hotelowej restauracji. Nie wiedziałam co to jest, pierwsze moje wrażenie po jej spróbowaniu - miękka ugotowana kapusta, tylko o wiele słodsza. No i tak powstała moja miłość do tego niecodziennego warzywa.
 
Ta mała chińska kapusta dodawana jest to zup, podawana z mięsem, smażona lub gotowana. Mimo swoich niewielkich rozmiarów jest bardzo zdrowa i smaczna.
 
Wracając do omletu, to ta wersja zdecydowanie jest moją ulubioną. Delikatny posmak przypraw, połączenie słodkości pak choi z jajkiem i innymi warzywami smakuje wyśmienicie. Danie jest lekkie, wręcz dietetyczne. Ma wyrazisty smak, taki jak lubię. Już wiem, że moje omlety nigdy nie będą nudne i mdłe. Moja wersja tego dania jest genialna, w smaku i szybkości przyrządzenia. Sprawdźcie.

 
Omlet z pak choi.
 
Potrzebujesz:
- 3 jajka
- 1 pak choi
- 1/2 małej cebulki
- 1 ząbek czosnku
- przyprawy: sół, pieprz
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 1 łyżeczka szczypiorku
 
Przygotowanie:
1. Na patelni rozgrzewasz olej kokosowy. Wrzucasz pokrojoną cebulkę i czosnek. Czekasz aż się lekko zeszkli. W między czasie kroisz na paski pak choi i wrzucasz na patelnię. Dusisz pod przykryciem kilka minut.
 
2. W misce mieszasz jajka z przyprawami. Następnie wlewasz je na patelnię z warzywami. Zmniejszasz ogień. Trzymasz pod przykryciem około 5 minut, a później przewracasz na drugą stronę na zaledwie pół minuty.
 
3. Gdy omlet na patelni dochodzi kroisz szczypiorek i przygotowujesz talerz.
 
4. Aby zdjąć omlet z patelni w nienaruszonym stanie, sprawdzam czy nie przywarł od spodu do patelni, kładę na nim talerz i energicznym ruchem przewracam patelnię na drugą stronę. I oto cały i piękny omlet wylądował na talerzu. Posypujesz szczypiorkiem i gotowe.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia