piątek, 22 maja 2015

Nawyki, które chciałabym w sobie zmienić

Nawyki ma każdy z nas. Mogą być dobre nawyki lub złe, których chcemy się jakoś pozbyć z naszego życia. Nie powiem, mam sporo tych złych nawyków, ale próbuję z nimi walczyć. Czasem wychodzi mi to lepiej, a czasem gorzej. Musimy pamiętać, że do tego potrzebujemy czasu i silnej woli. Nic samo się przecież nie zrobi. W walce z negatywnymi nawykami mogą pomóc nam inne osoby (bliscy, rodzina, znajomi) lub rzeczy (notatnik, karteczki samoprzylepne, duża tablica na ścianie, książki itp.).
 
 
Moje nawyki, które chciałabym zmienić:
 
1. Zaraz po powrocie z pracy lub gdy się nudzę, siadam do komputera, telefonu lub tabletu i zdarza się, że godzinami przesiaduję serfując po sieci. Niby robię sensowne rzeczy, ale zdecydowanie zajmuje mi to za dużo czasu, który mogłabym spożytkować na coś innego.
 
2. Podczas wyjść z domu, randki, spacerów zbyt często wyciągam telefon z kieszeni lub torby. Sprawdzam czas, skrzynkę mailową, portale społecznościowe. Staje się to już moim nałogiem. Zamiast korzystać z pięknej pogody lub wspaniałego towarzystwa co chwilę zaglądam do telefonu.
 
3. Nie ma dnia bym nie wypiła kawy. W pracy jest przynajmniej jedna, w wolne dni też się pojawia i to nawet kilka, bo wychodząc z domu często natrafiam na kawiarnie na swojej drodze. Chciałabym zamienić picie kawy ziołowymi herbatkami, sokami i zwykłą wodą.
 
4. Oglądanie filmów i seriali, które tak naprawdę nie wnoszą do mojego życia nić ważnego, chciałabym zamienić na czytanie książek. Czas jaki spędzałabym na oglądaniu, czyli jakieś 1,5-2 godziny chcę przeznaczyć właśnie na czytanie książki. To chyba lepszy wybór, prawda?
 
5. Zaraz przed pójściem spać nie chcę jeść żadnych posiłków. Wiem, że jest to bardzo niezdrowe. Jeśli wracam późno do domu i jestem bardzo głodna, lepszym wyborem będzie wypicie szklanki wody z cytryną lub herbatki ziołowej.
 
6. Chciałabym w końcu przestać marudzić, że źle wyglądam lub nie mam się w co ubrać (odwieczny problem kobiety) i narzekać na innych ludzi, jacy to oni są a czego nie zrobili. To nie ma sensu. Nie powinni mnie obchodzić inni ludzie i ich życie, a jeśli chodzi o wygląd i brak odpowiedniego ciucha to powinnam przestać gadać tylko wziąć się za siebie, ruszyć tyłek na ćwiczenia lub zrobić dzień SPA w domu, przejrzeć szafę lub kupić sobie porządne ubranie.
 
7. Nieodkładanie ubrań na miejsce jest moją zmorą. Mojego męża również. Zdejmowane ciuchy rzucam na kanapę lub krzesło i tak leżą aż zbierze się góra. Wszędzie jest bałagan i bardzo często nie ma gdzie usiąść. Ubrania przerzucane są z kąta w kąt zamiast poskładać je i włożyć do szafy.

2 komentarze:

  1. Widzę, że niektóre punkty mam bardzo podobne :D I też piję mnóstwo kawy, kilka dziennie, ale jakoś się tym nie przejmuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynam się przejmować bo zauważyłam negatywne jej skutki.

      Usuń

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia