poniedziałek, 18 maja 2015

I love you pietruszka

Ten post idealnie zgrał się w czasie z nowym, tygodniowym wyzwaniem u Uli. Od kilku dni myślałam co fajnego Wam napisać, no i jak zdecydowałam się na nowy przepis tak chwilę później znalazłam tematy do tego wyzwania. Przypadek?



W Anglii wcale nie jest łatwo dostać natkę pietruszki. Od dawna nad tym ubolewałam bo miałam w głowie wiele przepisów z jej użyciem. Dorwałam ją ostatnio w cypryjskim sklepie na naszym osiedlu. Mimo, że nienawidziłam jej od dawna, dodawaną do rosołu zawsze dokładnie wyławiałam, teraz zdrowy tryb życia pozmieniał moje kubki smakowe. Świeżych listków jeszcze nie zjem ale zmieloną lub zmiksowaną to już inna bajka.
Zakochałam się w jej smaku. To niesamowite jak zapach tej zieleniny przypomina mi dom, wspomnienia z dzieciństwa.
 
Natka pietruszki jest bardzo zdrowa, działa moczopędnie i poprawia trawienie, odtruwa organizm i dezynfekuje, łagodzi nerwobóle. Korzystnie wpływa na wzrok i cerę. Można stosować ją przy astmie, wzdęciach, kaszlu, wysokim ciśnieniu, braku lub nieregularnych miesiączkach.
Natka pietruszki zawiera dużo żelaza i witaminy C, beta karotek, witaminę E, kwas foliowy oraz inne sole mineralne.
Natka pietruszki bardzo często podawana jest jako dodatek do potraw i surówek, ale również pod postacią naparów i napojów.
 
Nie wiem czy wiecie, że pietruszka zabija nieprzyjemny zapach po czosnku, dlatego jeśli zjecie dużą ilość czosnku w ciągu dnia, zagryźcie ją świeżą natką pietruszki.
 
 
Idealny przepis na ...
 
Ja swoje zielone listeczki  dodałam do porannego smoothie z owocami. Według mnie bardzo pasuje do tej mieszanki nadając im zupełnie innego wyrazu. Sprawdźcie sami.
 
 
Pietruszkowe smoothie:
 
* 2 banany
* mandarynka lub pomarańcza
* garść natki pietruszki
* 3 duże daktyle
* szklanka wody
 
Banany, obraną mandarynkę i daktyle bez pestek dokładnie zmiksowałam, a następnie dorzuciłam pietruszkę i dolałam szklankę wody. Wszystko dokładnie zblendowałam i udekorowałam listkami świeżej pietruszki.
 
Smak?
Wspaniały! Wcale nie czuć było jakby się jadło zieleninę. Dodałam daktyle aby koktajl był bardziej słodki. Myślę jednak, że można zrobić go bez ich dodatku, wtedy będzie mniej kaloryczny, a smak i tak pozostanie dobry.

6 komentarzy:

  1. Ja do dzisiaj nie znoszę pietruszki, zwłaszcza całych listków w zupie. Co do smoothie, to może być to fajny sposób na jej przemycenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to dobry pomysł na dodanie jej do codziennego menu. Dobrym sposobem jest też dodanie jej do świeżo wyciskanych soków :)

      Usuń
  2. Kiedyś nie znosiłam pietruszki... ale potem zdarzył się wyjazd do Turcji, a tam pietruszkę dostawałam do wszystkiego, w ilościach zastraszających i raptem okazało się, że nie jest taka zła ;) A wręcz bardzo smaczna. Teraz pietruszkę uwielbiam we wszystkich postaciach. Przepis na smoothie na pewno wypróbuję, ze swojej strony mogę polecić połączenie natka pietruszki + szpinak + kiwi + sok pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję kiedyś i twojego pomysłu a smoothie :D dzięki!

      Usuń
  3. Lubię pietruszkę ale przyznaję się, że o tak wspaniałych jej właściwościach nie wiedziałam.
    Dobrze wiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia