środa, 25 lutego 2015

Superfoods - moje ulubione dodatki do posiłków

Uwielbiam eksperymentować w kuchni. Lubię mieszać ze sobą różne składniki i z entuzjazmem czekać na efekt końcowy. Nauczyłam się robić posiłki z tego co znajdę w szafkach i lodówce. Łączę słone ze słodkim, kwaśne z gorzkim. Zawsze wychodzi mi coś niepowtarzalnego, coś co mój mąż zajada ze smakiem. Często mi powtarza, że przechodzę samą siebie. Jego słowa układają mi w myślach pewien plan na przyszłość, by założyć własną knajpkę. Te marzenia są ze mną już od dawna. To nie przypadek, gdy wyjeżdżamy w nowe miejsca kieruję się prosto do restauracji i kawiarenek. Inspiruję się. Zbieram pomysły na wygląd miejsca i menu.
W domu tworzę potrawy z sercem, bo robię je dla bliskich mi osób. Wszystko jest dopracowane wyglądem i smakiem. Układam na talerzach, kolorowych serwetkach, dekoruję potrawę różnymi składnikami. Moją myślą przewodnią jest: zdrowe i smaczne gotowanie. Bardzo często wymyślam posiłek z głowy lub diametralnie zmieniam składniki z przepisów. Dodaję ulubione superfoods, które jednocześnie urozmaicają smak, jak i są zdrowym dodatkiem. Ta "super żywność" może dodatkowo nas leczyć lub zapobiegać chorobom. Czasem wystarczy ich niewielka ilość lub odpowiednie połączenie by korzystnie zadziałały na nasz organizm. Najlepiej by spożywać je na surowo, bez poddania obróbce termicznej, gdy wtedy nie stracą swoich właściwości i dzięki temu będziemy mogli przyjąć i wchłonąć jak najwięcej cennych składników.
 
 
W naszym domu używam bardzo dużo przeróżnych superfoods. Poniżej możecie przeczytać, które są moimi ulubionymi. Dodaję je zarówno do posiłków słodkich jak i wytrawnych.
 
 
Moje ulubione superfoods:
 
 
1. Nasiona chia (szałwia hiszpańska).
Nasiona szałwii wzmacniają i odżywiają organizm. Posiadają kwasy tłuszczowe Omega 3 i 6. Są źródłem witamin, minerałów, przeciwutleniaczy oraz błonnika.
Nasiona chia dodaję do potraw na słodko: smoothie, deserów, musli,  owsianek, kaszy jaglanej, ale również do sałatek czy ryby.
 
2. Owoce morwy białej.
Suszone owoce morwy są bardzo słodkie i przypominają w smaku rodzynki.
Owoce morwy są źródłem witamin, kwasów tłuszczowych, minerałów. Są niskokaloryczne.
Dodaję owoce morwy do owocowych smoothie lub jem je osobno jako przekąska.
 
3. Gorzki proszek z jąder moreli.
Sproszkowane pestki moreli jeszcze nie są tak bardzo znane wszystkim. Używa się je w leczeniu raka, gdyż zawierają witaminę B17. Proszek posiada również witaminę A, E, B15 oraz minerały.
Ja dodaję go do słodkich owocowych smoothie i płatków owsianych.
 
4. Proszek z Lucumy.
Ten sproszkowany owoc (podobny do mango) pochodzi z Południowej Ameryki, który bardzo często stosowany jest jako naturalny słodzik o niskiej zawartości cukru, ma smak zbliżony do syropu klonowego.
Lucuma posiada błonnik, witaminy i minerały, karoten, przeciwutleniacze.
Korzystnie wpływa na wygląd skóry oraz leczy problemy żołądkowe, a także regeneruje tkanki.
Dodaję proszek z lucumy do porannych owocowych smoothie oraz do owsianki.
 
5. Miód.
Tylko prawdziwy i prosto z pasieki. Taki miód dostarcza mi mój tata z Roztocza. Uwielbiam każdy rodzaj.
Miód zawiera cukry proste, kwasy organiczne, mikroelementy, enzymy, składniki mineralne.
Miód leczy wiele schorzeń, jest świetny na przeziębienia gdyż ma właściwości antybakteryjne.
Miód dodaję do letniej herbaty lub wody, do każdej słodkiej potrawy (smoothie, ciasta, płatki), do sosów i innych wytrawnych posiłków. Ciepły miód stosuję także jako maseczkę na twarz.
 

 

2 komentarze:

  1. 3/6 nie znałam.
    Zazdroszczę takiego miodku prosto z pasieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu :) w lepszych sklepach ze zdrową żywnością też można nabyć takie miody, albo polecam pojeździć po wiejskich okolicach :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia