środa, 11 lutego 2015

Moja lista na 5 - co lubię robić wieczorami

Ostatnio rozmarzyłam się na temat poranków, dzisiaj czas na rzeczy, które lubię robić wieczorami. Mogłabym wyliczać je godzinami. Niektóre mogłyby się powtarzać z tych porannych, jednak spróbuję wybrać te najfajniejsze i moje ulubione.
 
Wieczór dla mnie jest czasem relaksu, uspokajania ciała i umysłu przed snem, chwilą na rozmowy z mężem i czasem tylko dla siebie. Nie ma nic przyjemniejszego jak miło spędzany wieczór przy lekkim świetle zapalonych świeczek lub lampek oraz miłym towarzystwie.
 
Zapraszam do mojej listy na 5tkę: 
 
1. Domowe SPA. Uwielbiam wieczorną kąpiel przy pachnących świeczkach i ulubionej muzyce relaksacyjnej. Dodatkowo nakładanie odżywki na włosy i dokładny peeling ciała to rzeczy, które w takich momentach są niezastąpione. Nie wspomnę już o tym, że najlepsze są te własnej roboty: peeling kawowy lub cukrowy, odżywka z kefiru, olejowanie włosów. Po kąpieli i demakijażu twarzy nakładam sobie maseczkę. I tutaj również stawiam na naturalne, własnoręcznie przyrządzone w domu maski. Jedną z nich jest maska z fasoli mung, maska z ciepłego miodu lub maseczka z kefiru z  dodatkiem przyprawy turmeric (kurkuma). Nakładam na twarz, kładę się i przez około 30 minut (w zależności od rodzaju maseczki) odpoczywam nie robiąc nic. To jest dopiero relaks.
 
2. Herbatka oczyszczająca przed snem na lepsze trawienie z firmy Ecoblik. Pijemy herbatę Książęcą. Muszę wam powiedzieć, że jest świetna i naprawdę działa. Jest smaczna i lekko słodka. Wcale nie smakuje jak herbata ziołowa tylko jak taka normalna herbata. Polecam.
 
3. Podczas każdego pobytu w Polsce przywożę ze sobą stos książek, także jeśli jeszcze mam trochę czasu przed snem to czytam przynajmniej kilka stron książki. W tym momencie czytam Lawendowy dom. Podobno świetna jest. Czytał ktoś??
 
 
 
4. Skreślam w notatniku wykonane zadania z całego dnia. Używam do tego zarówno notesu lub kalendarza jak i aplikacji w telefonie Do It Tomorrow. Aplikacja jest bardzo prosta w użyciu i ma śmieszny odgłos podczas skreślania zrealizowanych zadań (bardzo wam ją polecam).
 
5. Gdy jestem bardzo zmęczona po całym zabieganym dniu proszę męża o masaż. Czasem wystarczy pogłaskanie po głowie, pougniatanie stóp, czasem masaż całego ciała. A wszystko to podczas słuchania muzyki. Czasem przy świeczkach, pachnących olejkach.
 
 
 

4 komentarze:

  1. Z kąpieli tez bym chętnie skorzystała jednak od kilku lat mam tylko kabinę.:) Herbatkę tez pije nałogowo choć staram się ograniczać.Przed snem lubie sobie obejrzeć coś ciekawego co pozowli się wyciszyć i zmeczyć do snu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech sama mieszkałam przez rok w mieszkaniu z prysznicem. Tragedia. To nie dla mnie. Czasem potrzebuje się wymoczyć, odprężyć. To co ja piję to raczej zioła, które są przepyszne i dodatkowo działają bardzo szybko. Polecam raczej na wyciszenie się muzyki relaksacyjnej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Domowe spa rulez:) Ja jeszcze regularnie wieczorami tracę czas na oglądaniu seriali:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nic nie mów o oglądaniu. U nas to się stało nałogiem i trochę traceniem czasu. ;)

      Usuń

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia