piątek, 25 kwietnia 2014

Plany na Maj

Kwiecień zbliża się powoli do końca. Lubię robić plany na kolejne miesiące, tygodnie, a nawet lata. Wtedy jakoś łatwiej mi przychodzi ich realizowanie i co najważniejsze, pamiętanie o nich. Nie lubię siedzieć bezczynnie. Gdy mam przygotowaną listę, muszę się ruszyć i coś zrobić. Oto i ona:
 
 
1. Przeczytać kolejną książkę Pawlikowskiej - następne odcinki czekają na półce. Szczerze, dużo dała mi do myślenia. Choć wiem, że nie wszystkim z łatwością przychodzi jej czytanie (styl), dla mnie była bardzo dobra i polecam wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się trochę o swoim życiu, swojej podświadomości i podejmowanych przez nią decyzji.

2. Przerobić zdjęcia z wakacji, przynajmniej odrzucić najgorsze, rozmazane.

3. Biegać codziennie  - ciężko mi idzie z tym bieganiem, jak już zaczynam to następnego dnia mam zakwasy albo mnie coś boli. Także, no nie wiem jak to mi wyjdzie.

4. Ćwiczyć 4 razy w tygodniu (przynajmniej!) - powrót do Jillian level 3 i chęć rozpoczęcia Insanity.

5. Nie kupować ciuchów w tym miesiącu. Nie zaglądać do SH. Nie zamawiać na Ebayu. Nic!

6. Zrobić jeszcze raz przegląd swojej szafy i wyrzucić z niej dawno zapomniane i zniszczone ubrania.

7. Napisać do kogoś, z kim dawno nie miałam kontaktu. Przez przeprowadzkę do Londynu troszkę niektórych zaniedbałam.

8. Mniej internetu, więcej spacerów. Nic dodać nic ująć.
 
9. Zdrowe soki i smoothie codziennie rano. Za realizację tego punktu zabieram się już dzisiaj. Chcecie jakieś nowe przepisy??




6 komentarzy:

  1. codzienne bieganie/treningi to chyba nie do końca dobry pomysł, ciało potrzebuje czasu na regeneracje :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Kasiu. 1-2 dni przerwy muszą być. Ale myślę, że lekkie bieganie codzienne nie powinno być problemem. Jak myślisz?

      Usuń
    2. gdzieś czytałam na blogu fitnessowym, że jednak przydaje sie dzień całkiem bez sportu, żeby się nie przepracować, ale to pewnie kwestia indywidualna :>
      ja od miesiąca chodzę na jogę i indoor cycling (łącznie 4zajęcia 3dni w tygodniu), i to jest układ prawie idealny ;)

      a z ciuchami postanowiłam podobnie, chyba że znajdę gdzieś spodnie które pasują (co graniczy z cudem) wtedy będę musiała kupić ;D

      Usuń
    3. Tak czy siak dziekuje za cenna uwage :)
      A spodnie ostatnio kupowalam, 2 pary, ale to byl już przymus bo mi się porwaly ze znoszenia. I nie powiem, zeby byly to spodnie idealnie lezace, ale jest ok.

      Usuń
  2. Z ciuchami to świetny pomysł, zrobię to samo, ale dobre, nieużywane już po prostu sprzedam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaz ciuchow to bardzo dobry pomysl. 3mam kciuki :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia