wtorek, 5 listopada 2013

My TOP LIST #2

Ostatnia moja Top Lista, którą możecie zobaczyć tu, w większości została wykonana, zakupiona, zrealizowana. Postanowiłam sobie stworzyć kolejną listę z potrzebnymi rzeczami tej jesieni. 

Tym razem jest to typowo sportowo-zdrowa lista :) jeśli można to tak nazwać.





1. Getry do biegania są najlepsze. A raczej nie zdobędę się na odwagę biegać w krótkich, więc długie, dość grube sprawdzą się idealnie. 

2. Lunchbox to dla mnie teraz ważny gadżet na co dzień. Zaczęłam znowu dużo gotować i jeść dużo przekąsek, więc potrzebuję pojemnika z przegródkami.

3. Fartuszek kuchenny to przy moim ostatnim pichceniu konieczność. Marzy mi się taki. Prawda, że piękny? Niestety jest niepraktyczny. Mój mąż też gotuje, chyba trochę śmiesznie by w nim wyglądał, dlatego muszę znaleźć coś bardziej pasującego.

4. Parasolka na jesienne spacery to również ważna rzecz, szczególnie tu w Londynie. Parasolka z ciekawym motywem na pewno odwróci uwagę od ulewy z nieba.

5. Blender vitamix byłby idealny do robienia shaków, smoothie czy zup-kremów. Mam w tym momencie ręczny blender jednak wiem, że sprawienie sobie takiego urządzenia będzie dobrą inwestycją.

A wy macie jakieś marzenia, życzenia i listy do spełnienia?


12 komentarzy:

  1. Świetny jest ten fartuszek :D ale rzeczywiście trochę niepraktyczny, ja zajęłabym w nim całą wolną przestrzeń w mojej mikroskopijnej kuchni ;)

    Ja ostatnio stawiam na minimalizm i z przymusu niestety także oszczędzanie, więc nie mam żadnych zachcianek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby zaoszczędzić sama bym sobie uszyła fartuszek, tylko najpierw muszę ściągnąć maszynę do szycia z PL.

      Usuń
  2. Kurcze zdałam sobie sprawę, że chyba mam wszystko ;) getry do biegania najlepsze, nie potrafię biegać w luźnych portkach - spowalnia mnie pęd wiatru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jednym plusem getrów jest to, ze utrzymują ciepło, w spodniach zawsze coś gdzieś zawieje i plączą się między nogami.

      Usuń
  3. fartuszek rewelka! :D blender i ja muszę zakupić koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ten fartuszek jest śliczny. A widziałaś jeszcze inne z tej serii? Też boskie. :)

      Usuń
  4. Parasolka świetna, mi się marzy jakaś taka ciekawa, wesoła i wyjątkowa :) Żeby poprawić humor nie tylko sobie jak pada deszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten fartuszek też mi się marzy :D chociaż jest niepraktyczny, bo zaraz by się ubrudził przez te wystające falbanki to i tak bym chętnie przygarnęła :D ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są jeszcze inne np. długie. wszystkie piękne i wszystkie jasne :( na nieszczęście

      Usuń
  6. Nr 3 to fartuszek, na pierwszy rzut oka pomyślałam, że to strój baletnicy, serio hehe
    Nr3 ja też mam coś takiego tylko wiecej pudełek, gdyz do pracy zabieram każdy posiłek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te fartuszki są urocze, ale tak niebotycznie drogie, że ciągle pozostają w sferze marzeń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, cena powala na kolana :(
      może niedługo sama nauczę się szyć podobne to i do sprzedaży bym wystawiła :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia