środa, 21 listopada 2012

Carrots


Dzisiaj w roli głównej MARCHEW.
Po ponad 3 miesiącach oczekiwania, przyjechała wyciskarka do soków i od razu zabrałam się za domową produkcję. Niestety sezon na pyszne i tanie owoce i warzywa dobiega końca, ale zrobię wszystko by dla mnie się nie zakończył.


Wyciskarka, którą posiadam Omega jest idealna, gdyż dokładnie miażdży produkty przeznaczone na zrobienie soku. Do jednego pojemnika wypływa kolorowy i pełny energii i szczęścia sok, a do drugiego pojemnika wychodzą wysuszone odpadki. Celem tej maszyny jest zatrzymanie wszystkich ważnych składników w wyciśniętym soku a mianowicie: witamin, minerałów i enzymów. Ma możliwość zmiany nasadek, przez co spełnia również inne funkcje m.in.: formowanie makaronu lub tłoczenia oleju.

Marchewka o której mowa podawana jest już jako pierwszy pokarm dla dzieci. Jest dietetyczna, reguluję pracę żołądka. Sprawia, że skóra staje się jędrna i gładka, wygładzane są zmarszczki i wyostrza wzrok. Posiada karoten (prowitaminę A), witaminę B1, B2, PP, KK, wapń, potas, żelazo, miedź, fosfor, jod.

Podświadomie wybrałam marchewkę na sok. Posłuchałam swojego ciała, czego potrzebuję i wybrałam idealnie. Właśnie tego mi brakowało! 



Do soku marchewkowo-jabłkowego użyłam:
- 1 kg marchewek - dokładnie umytych, nieobranych! 
- 5 sztuk jabłek - czyste i pokrojone na małe kawałki ze skórką i pestkami, najlepiej aby były twarde



Pewnie spytacie dlaczego ze skórką i pestkami?
Odpowiedź jest prosta: 
Pod skórką znajduje się najwięcej błonnika, który to odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego. Dlatego, jeżeli obieracie jabłka, to błonnik wyrzucacie do kosza.
A dlaczego pestki?
W pestkach owoców tj.: jabłek, gruszek, moreli i śliwek występuje witamina B17, która zapobiega nowotworom.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia